Przypadek A1.
Kobieta przed trzydziestką. 10 lat leczyła trądzik różnymi metodami. Z
tego co opowiadała to dermatologicznie, kosmetycznie, metodami
mieszanymi (dermatolog estetyczny), pielęgnacją domową. Jak mówiła, nic nie pomagało. A1 ma szczęście. Jest
trądzikiem pospolitym, typowy problem skórny. Najłatwiejszy do
wyleczenie. Wystarczy odpowiednia pielęgnacja domowa i systematyczność w
zabiegach.
Częstotliwość zabiegów: pierwsze trzy co 7-10 dni, polegały
głównie na oczyszczaniu skóry.
Jeśli chodzi o pielęgnację domową skupiłam się głównie na szybkim
doleczeniu skóry po zabiegu przy jednoczesny działaniu bakteriobójczym.
Rezultat na zdjęciu poniżej.
W kolejnych zabiegach kładłam nacisk na blizny potrądzikowe oraz przebarwienia. Częstotliwość zabiegów co 10-14 dni. Zmieniłam pielęgnacje domową na taką która pomaga w redukcji blizn i przebarwień oraz działa bakteriobójczo.
rezultat poniżej
Jak już pisałam, każdy pacjent rodzaj, intensywność oraz czestotliwość zabiegów ma dobieraną indywidualnie, dlatego ten schemat może nie sprawdzić się w przypadku innego pacjenta.
Kolejne zabiegi to już zabawa i wykończenie ( dążenie do doskonałości). Mają na celu zapobiec nawrotowi trądziku. Pacjent nie może zrezygnować z dobranej pielęgnacji domowej oraz musi wstawiać się na wizyty kontrolne. W tym przypadku, jedna wizyta na miesiąc przez pierwszy rok :)
Niestety nie w każdym przypadku jestem w stanie pomóc. Czasem bywam bezsilna, gdy problem tkwi głębiej staram się pomóc znaleźć przyczynę.
Cieszę się, że w tym przypadku udało się pomóc. Pacjentka miała w tym swój ogromny udział. Lubię ludzi zdeterminowanych oraz gotowych na wszystko :PPP
POZDRAWIAM i DZIAŁAMY DALEJ !!! :)



